LOOK OF THE DAY

01:35 marcela cierkosz 1 Comments


Ostatnio jedna z moich instagramowych fotek zasłynęła na funpage Chujowej Pani domu. (link)  Uwielbiam ten profil, więc był to dla mnie swego rodzaju zaszczyt. Dzisiaj też trochę wpadam w takie klimaty. Niby dama, ale sweterek wygnieciony... "Jak psu z gardła wyjęty". 
I tak myślę sobie jeszcze o tym żelazku. Kupiłam je w zeszłym sezonie i wyprzedziłam trendy, chodzi oczywiście o kolor- róż, lansowany przez światowej sławy projektantów. 

P.S. Zdjęcie numer 2 jest prześmiewcze jakby ktoś odebrał to zbyt serio. 












(Wearing: H&M knitwear, MONKI pants, ADIDAS shoes, GINA TRICOT socks)

1 komentarze:

LOOK OF THE DAY

00:39 marcela cierkosz 3 Comments


Oficjalnie stwierdzam, że prowadzenie bloga nie jest łatwe. Strasznie trudno jest znaleźć jakkolwiek czas na zrobienie zdjęć. Pracuję na pełen etat. Jeśli mam ranną zmianę, wychodząc z pracy już jest ciemno. Jeśli mam wieczorną zmianę i mogłabym teoretycznie zrobić zdjęcia rano okazuje się, że nie mam fotografa, bo każda potencjalna osoba mająca jakiekolwiek zdolności fotograficzne jest akurat w pracy. No i nagle przychodzi wyczekiwany od trzech tygodni wolny weekend... A ja leżę bardzo chora w łóżku. Jakiż to dramat tak leżeć i myśleć, że nie dość, że umieram (temperatura 37,5 stopnia), to jeszcze foteczek nie mogę żadnych zrobić. Z wrażenia przeczytałam książkę i pouczyłam się duńskiego. Do czego to doszło.






(wearing: H&M skirt, GINA TRICOT knitwear, H&M shoes, vintage bag)

3 komentarze:

IN LOVE: Salvatore Ferragamo AW16-17

03:20 marcela cierkosz 3 Comments


W moim własnym rankingu fashionweek'owskim, który odbywa się tylko w mojej głowie, zawsze wygrywa kolekcja z której chciałabym założyć wszystkie style. Milan Fashion Week zdecydowanie zwycięża Salvatore Ferragamo. Po raz kolejny światowej sławy projektant zainspirował się polskim lumpeksem. (Nie bierzcie tego na serio.) Przecież szmateksy to królestwo kolorowych plis i zestawienia bardzo kontrastowych kolorów, futer, golfów, falbanek i zygzaków. Wiem, bo sporo się tam naszperałam. 
Zachwyciło mnie też to piękne obuwie. Już w zeszłym roku nosiłam sandałki z futrzanym paskiem na przedzie, wtedy się śmiali, w tym roku będą zazdrościć.

















3 komentarze: